czwartek, 1 października 2015

Śląsk naszą małą ojczyzną


Przez całe dziesięciolecia Śląsk był uznawany za przemysłowe serce Polski. W latach 1994 – 2005 zlikwidowano jednak kilkadziesiąt kopalń i hut na terenie całego województwa. Doprowadziło to do drastycznego wzrostu bezrobocia i poważnego zachwiania gospodarki regionu. Od tego czasu, poprzez nieudolność polskiego rządu, destabilizacja rodzimego przemysłu jeszcze bardziej się pogłębiła. Tylko przy podjęciu zdecydowanych i przemyślanych działań Śląsk znów może być silny gospodarczo. Nasz region potrzebuje długofalowej strategii wsparcia obejmującej m.in. stymulację przemysłu poprzez wprowadzenie racjonalnych ulg podatkowych, a także przeprowadzenie inwestycji, które pomogą w lepszym i bardziej wydajnym funkcjonowaniu zakładów wydobywczych i produkcyjnych. To z kolei przełożyłoby się na utworzenie wielu miejsc pracy dla mieszkańców regionu.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy w naszym województwie, na koniec lipca bieżącego roku, wyniosła 155 tys. 219 osób. Takie dane nie napawają optymizmem mimo że stopa bezrobocia na Śląsku i Zagłębiu (9,6 proc.) jest niższa niż przedstawiają to statystyki obejmujące swoim zakresem teren całego kraju (11,4 proc.). Potrzebne jest wprowadzenie jednolitego i skutecznego systemu wsparcia dla przedsiębiorców rozpoczynających lub prowadzących własną działalność gospodarczą. Niezbędne jest również informowanie młodzieży o przyszłościowych kierunkach kształcenia, a także tworzenie oferty edukacyjnej dostosowanej do aktualnych potrzeb rynku pracy. Gruntownych reform potrzebuje także służba zdrowia. Zbyt długie kolejki do gabinetów lekarskich, niskie pensje pielęgniarek, narastający deficyt specjalistów medycznych oraz brak jasnego i przejrzystego tzw. koszyka świadczeń gwarantowanych... To tylko niektóre problemy wymagające podjęcia zdecydowanych działań.

Musimy przywrócić Ślązakom kontrolę nad owocami ich własnej pracy, nad bogactwem, które sami wytwarzają. Musimy skończyć z marnotrawieniem pieniędzy podatników przez nieudolną klasę polityczną. Musimy też podnieść się z kolan i odrzucić obecny status Polski jako neokolonii zagranicznych rządów i międzynarodowych korporacji. Przede wszystkim doprowadzimy do sprawiedliwego opodatkowania firm zagranicznych. Nie może być dłużej tak, że między narodowe korporacje unikają w Polsce płacenia podatków. Nie może być tak, że podatki płacą Polacy, ale już nie firmy zagraniczne. Politycy wyprzedali już polski przemysł, handel i banki. Teraz musimy je odzyskać!

Praca w chorzowskim samorządzie nauczyła mnie, że tylko dzięki dialogowi społecznemu można poznać realne potrzeby mieszkańców, zrozumieć ich problemy i skutecznie je rozwiązywać. Tę ideę zamierzam kontynuować jako parlamentarzysta. Dlatego zachęcam do zgłaszania własnych wniosków i postulatów wszystkich obywateli, którym dobro naszej małej ojczyzny leży na sercu. Razem możemy osiągnąć naprawdę wiele!