sobota, 6 czerwca 2015

Antysystemowa Jesień 2015


Za nami wybory prezydenckie. Prezydent Elekt i popierający go PiS usiłują przekonać wyborców Pawła Kukiza, że tak samo jak on, reprezentują zbuntowane społeczeństwo. Jak widać, póki, co niespecjalnie im to wychodzi.

Co powinien zrobić człowiek, którego nie stać na mieszkanie, bo zarabia tylko 2 tysiące złotych?  Postawić krzyż na krakowskim przedmieściu? Udać się na pielgrzymkę intencyjną do Częstochowy?  Zapytany na ulicy przez młodego chłopaka urzędujący jeszcze Prezydent odparł, że należy… wziąć kredyt. Czy to jedyna właściwa odpowiedź? Ciężko powiedzieć, w jakim banku można dostać kredyt z takim wynagrodzeniem. 

Dla odbiorców mediów, które od miesięcy karmiły wszystkich informacjami o tym,, ze wygra  urzędujący prezydent, wyniki były szokujące. 

Lepszy okazał się reprezentujący PiS Andrzej Duda, ale prawdziwe zamieszanie  sprawił  mój lider - antysystemowiec Paweł Kukiz. Choć zaledwie kilka lat temu w swoich piosenkach godził się z rzeczywistością śpiewając, „Bo tutaj jest jak jest”, dziś reprezentant ponad niemal 25% głosujących Polaków, rozdawał karty w wyścigu o fotel prezydenta, a na jesienne wybory parlamentarne ma zamiar zmienić układ polityczny Polski.

Przed wyborami był powszechnie krytykowany, teraz stał się obiektem powszechnego zainteresowania, poparcia i co by nie powiedzieć ZAUFANIA społecznego! 

Media i kandydaci na fotel prezydenta głośno radzili mu, by za politykę nie brali się ludzie bez doświadczenia i poparcia. Dziś zarówno Bronisław Komorowski, oraz Prezydent Elekt, którzy nie byli entuzjastami postulatu Kukiza, czyli Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, w sprawie JOW urzędujący jeszcze Prezydent rozpisuje referendum. Czy to jakiś fortel polityczny? Ani się obejrzeć, a może zobaczymy nowego Prezydenta Dudę paradującego w skórzanej kurtce i z ogoloną głową. 

Umizgi do sprawcy największej sensacji wyborczej od czasów Stana Tymińskiego prowadzi także zwycięzca Andrzej Duda. Kandydat PiS Kukizowi gratulował tuż po ogłoszeniu wyników exit poll. Kilka dni później deklarował już wprowadzenie w życie kolejnego postulatu Kukiza – obligatoryjnych referendów na wzór szwajcarski. Tyle, że za rządów jego kolegów tego typu aktywizacja wyborców nie miała miejsca ani razu.

Kukiz szybko zdał sobie sprawę, że choć nie jest bezpośrednim dysponentem swoich wyborców, sam ma szansę zmienić podejście wyborców do obecnego systemu politycznego i układu sił w sejmie.  

Na wystosowane za pośrednictwem twittera zaproszenie do obu kandydatów na najwyższy urząd w państwie na moderowaną przez niego debatę, jest fakt, że gdyby do debaty faktycznie doszło, mielibyśmy prawdopodobnie do czynienia z najzabawniejszym politycznym spektaklem, przynajmniej ostatniej dekady. 

Jak daleko zaszłyby wówczas obietnice zmian systemu politycznego? Kto bardziej swoim świeżo wykreowanym image’em i programem przekonałby wyborców? Duda, czy Komorowski! Jakie wybiegi systemowe przedstawialiby wzajemnie kandydaci, tego się już nie dowiemy. Wiemy już na pewno, że kampania się skończyła. Pozostali jedynie wyborcy ponownie nabici w butelkę, czego pierwsze decyzje już odbijają się niektórym czkawką - powrotu wieku emerytalnego - nie będzie - ciekawe jakie będą kolejne decyzje systemowe Prezydenta Elekta! 

Niezależnie od wszystkiego, wyborcy Kukiza  wezmą udział w jesiennych wyborach, podejmując właściwą decyzję!