poniedziałek, 16 czerwca 2014

Wybierz co lepsze dla twojego miasta

Weekendowe wiadomości dały wszystkim polakom wiele do przemyślenia. Czarne chmury zebrały się nad głową Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej. Tygodnik „Wprost” opublikował nagranie rozmowy pomiędzy  szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem z prezesem NBP Markiem Belką. Treść zapisu rozmowy jest szokująca. Pogłębiający się kryzys polskiego rządu nie jest bez znaczenia dla losów naszego miasta.

Chorzowianie już teraz powinni zastanowić się komu zaufać podczas zbliżających się wyborów samorządowych. Lokalnym liderom wiodących sił politycznych czy przedstawicielom lokalnych stowarzyszeń i środowisk, które podobnie jak my, pragną Chorzowa wolnego od skłóconych partii, których nieudolne rządy obserwujemy od lat, w różnych zakątkach województwa i kraju?

W świetle ostatnich wydarzeń wybór powinien być prosty. Tym bardziej, że nagrania, które wstrząsnęły całym krajem, mogą być zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Do tej pory opublikowano zapis rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką (do rozmowy doszło w lipcu 2013 roku) oraz byłego ministra transportu Sławomira Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem, byłym generalnym inspektorem informacji finansowej (rozmowę zarejestrowano na początku lutego br.). W kolejce czekają kolejne nagrania, które już wkrótce opublikuje Tygodnik „Wprost”.

Dodrukowywanie pieniędzy i szukanie sposobów dofinansowania deficytu budżetowego przez NBP. Wszystko po to by pomóc PO w zbliżających się wyborach. W realizacji planu szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, miał pomóc Marek Belka. Prezes NBP żąda w zamian zwolnienie byłego ministra finansów, Jacka Rostowskiego. Tak zinterpretowali nagranie dziennikarze Tygodnika Wprost. 

Sprawę skomentował Donald Tusk podczas dzisiejszej konferencji prasowej. - Merytoryczna ocena tego, co usłyszeliśmy jest taka, że nie znajduję tam spraw, które zmuszałyby mnie do podejmowania konkretnych decyzji wobec ministra, takich jak dymisja – dodając, że sprawą zajęła się już prokuratura. Premier zwrócił również uwagę na fakt, że rozmowy zarejestrowano nielegalnie. 

- Widzę aspekt próby zamachu stanu, obalenia rządu poprzez nielegalne działania. Jest wiele przesłanek, by mówić, że po raz pierwszy od 1989 roku mamy do czynienia z sytuacją ze zorganizowanym podsłuchem. Ten proceder był dobrze zorganizowany, trwał długi czas i dotyczył wielu miejsc. Miał na celu nie dobro publiczne, a permanentne podsłuchiwanie polityków partii rządzącej. W ten sposób destabilizuje się państwo polskie – poinformował. Na razie nie wiadomo kto stoi za nagraniami i w jaki sposób zostały wykonane. Wyjaśnieniem tego zajmuje się obecnie ABW.

Kolejna rozmowa została zarejestrowana w warszawskiej restauracji Sowa & Przyjaciele. „Swoje pożegnalne spotkanie – jak sam to nazwał – zorganizował polityk PO Sławomir Nowak, były minister transportu. Ktoś nagrał potajemnie przebieg tej imprezy (…). Kilka dni po tym spotkaniu Nowak usłyszał zarzuty złożenia pięciu fałszywych oświadczeń majątkowych (obecnie sprawa toczy się już przed sądem). Nie wpisał w nich drogiego zegarka. 

To jednak nie największy problem byłego ministra. Z nagranej rozmowy wynika, że prosi on o pomoc Andrzeja Parafianowicza, który jeszcze dwa miesiące wcześniej był generalnym inspektorem informacji finansowej. Poważny kłopot z kontrolą skarbową ma żona Nowaka, Monika. Prowadzi ona działalność gospodarczą (gabinet dentystyczny). Nowak jest przerażony. Obawia się, że skarbówka będzie chciała zniszczyć jego rodzinę, że wejdzie na jego konto. Parafianowicz nadzorował służby skarbowe przez sześć ostatnich lat jako wiceminister finansów. Nie tylko potwierdza, że zna temat, ale radzi koledze, jak wyjść z tarapatów. Obiecuje również swoją pomoc (dziś zasiada w zarządzie państwowej gazowej spółki PGNiG)” - czytamy w najnowszym numerze Tygodnika „Wprost”.  

Jak na te doniesienia zareagowała opozycja? PiS żąda dymisji rządu, a Twój Ruch chce skrócenia kadencji parlamentu. Póki co nie wiadomo jak cała sprawa się potoczy i jaki będzie jej finał. Jedno jest pewne - takiej afery podsłuchowej w Polsce jeszcze nie było. Nagrania podważają autorytet osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie, ujawniając ich metody działania oraz sposoby „załatwiania” spraw – zarówno tych osobistych, jak i partyjnych oraz rządowych. Nie ma wątpliwości, że ostatnie wydarzenia rzucają cień na PO – zarówno na szczeblach państwowych jak i lokalnych. Warto zatem zadać sobie pytanie – czy chcemy takich rządów w Chorzowie ?

Od wielu lat jesteśmy świadkami wojny pomiędzy dwoma największymi ugrupowaniami na krajowej scenie politycznej – PO i PiS. Negatywne konsekwencje tego sporu można zauważyć nie tylko w Sejmie, ale również w samorządach gminnych i powiatowych. Lokalni liderzy partii politycznych nie zawsze są w stanie dostrzec realne problemy z jakimi borykają się miasta, ślepo realizując odgórne dyrektywy krajowego kierownictwa ugrupowania. Te przeważnie nie są odpowiedzią na potrzeby mieszkańców i nie przekładają się na prawidłowy rozwój miasta. Dla nas najważniejsze jest dobro lokalnej społeczności, nie walki polityczne czy kreowanie liderów partii. Wspólnie możemy uczynić lokalne władze prawdziwie samorządowymi, dzięki czemu Chorzów będzie mógł być miejscem przyjaznym mieszkańcom. Bo kto inny jak nie my, chorzowianie, rozumie potrzeby naszego miasta, na którego losach najbardziej nam zależy?